×

Uwaga

Folder doesn't exist or doesn't contain any images

kwiecień 2011r.

Co roku na starym pniu drzewa przy naszej szkole gniazdują bociany białe. W tym roku też nie zawiodły. Urocza parka od połowy kwietnia naprawiała swoje gniazdo, by pod koniec kwietnia na poważnie wziąć się za sprawę dla boćków fundamentalną: przedłużanie gatunku.

Zrobiliśmy zdjęcia boćkowi i boćce i teraz oczekujemy na pisklęta. Powinny one przyjść na świat na przełomie maja i czerwca. Będziemy bacznie obserwować, kiedy ponad gęstwiną gałązek i patyków wychyną małe dzióbki. Wtedy raz jeszcze sięgniemy po aparat z dłuższym obiektywem i utrwalimy rozwój maluchów. Oby tylko cokolwiek było widać, bo gniazdo jest posadowione nieco powyżej okien najwyższej kondygnacji szkoły... Od momentu, gdy bocianki się wyklują, będą pozostawały w gnieździe przez około 55-64 dni. Potem będą uczyły się latać, by około 70 dnia życia stać się samodzielnymi ptakami, które w ciągu lata opanują sztukę latania na tyle, by pokonać dystans 6000-10000 km, jaki dzielą Polskę od afrykańskich zimowisk tych ptaków.

Wiemy już, że jaja są wysiadywane bez przerwy przez oboje partnerów. Zmieniają się oni co dwa dni, by każde miało czas polecieć na żerowiska na pobliskich łąkach.

Bociany to bardzo rodzinne ptaki. Nie tylko wspólnie wysiadują jaja, ale później wspólnie także karmią i poją pisklęta. Na pewno nie przegapimy momentu, gdy tylko pojawią się te ostatnie…

R.Sz.