×

Uwaga

Folder doesn't exist or doesn't contain any images

Dnia 10 czerwca 2022r. klasa „O”  wraz w wychowawczynią Danutą Jurkowską i panią Grażyną Białek pojechała do stadniny koni ,,Horseland” w Józefinie.  Pogodę mieliśmy słoneczną. Humory dopisywały. Podróż była krótka, bo tylko 12 km, więc wycieczka musiała się udać.

Gdy tylko wysiedliśmy z busa przywitała nas bardzo serdecznie pani Monika z mężem - gospodarze tego obiektu. Po krótkich wyjaśnieniach; Co będziemy tutaj robić i jak się zachowywać w stosunku do zwierząt?, zostaliśmy zaproszeni do szukania na padoku 20 podków. Nie wszystkim udało się znaleźć podkowę, ale dzieci, które znalazły ich więcej potrafiły się podzielić, dlatego każdy z radością trzymał swój skarb w ręku. Następnym zadaniem było szukanie czterolistnej koniczyny i żabek. Po przyniesieniu swoich okazów pani Monika wyłoniła zwycięzców i wręczyła słodkie nagrody.

Potem przyszła kolej na wielki wyścig po wyznaczonej trasie. Okazało się, że nie jest to takie proste, bo trasa była długa i zawiła, a falstartów było kilka. Ostatecznie wygrał i otrzymał nagrodę Filip Krauze.

Następnie pani Monika zaprosiła nas do stajni i pokazała jak się czyści sierść i kopyta końskie. Dzieci mogły wziąć szczotki potem kopystkę i samodzielnie oporządzić konia. Do jazdy przecież trzeba zwierzę przygotować.

Przedszkolaki nie mogły się doczekać kiedy w końcu dosiądą konia. Ustawiły się w kolejce, założyły toczki lub kaski i cierpliwie czekały na swoją kolej. Część grupy została zaproszona na poczęstunek kiełbaską.

Niektórym dzieciom, w tym pełnym psów, kotów, koni miejscu udało się przełamać strach przed zwierzętami. Na początku omijały je w bezpiecznej odległości, a na koniec podchodziły i głaskały zwierzęta, no i oczywiście wszystkie jeździły konno.

Przy tylu przygodach czas szybko mijał i nadeszła pora pożegnania. Szkoda było odjeżdżać, bo tyle atrakcji, serdeczność, cierpliwość i gościnność gospodarzy była niezwykła (chyba jest to czarodziejskie miejsce), co niektórzy mówili, że przyjadą tu z rodzicami jeszcze raz. Dobrze, że pozostały zdjęcia.

opr. Danuta Jurkowska